Każdej nocy oddalasz się w otchłań zapomnienia
Gasisz iskrę radości i szczęścia, która mogła być Twoja
Ciszą zabijasz każdy nowy dzień
I wciąż na nowo mówisz że chcę Cię znienawidzić, by na nowo pokochać siebie.
Uciekam w ciemny las mych wspomnień
Wracam do momentów gdy nie było Cię przy mnie
Tak radośnie budziłam się każdego dnia
Wiedząc że już nikogo nie pokocham.
I tak mijam Cię, mijam nas każdej ponurej nocy
W zaciszach domu zatrzymuje czas na ten jeden moment
Oddalam się na chwile i znów do Ciebie biegnę
Miłości nie poznasz po czułym tonie,
Lecz gdy w smutku i żałobie klęczysz przy jej grobie.
Every night you go into the abyss of oblivion
You put out a spark of joy and happiness that could have been yours
You kill every new day with silence
And you say again and again that I want to hate you, to love myself again.
I run into the dark forest of my memories
I come back to the times when you were not with me
I woke up so happy every day
Knowing I won't love anyone anymore.
And so I pass you, I pass us every gloomy night
In the comfort of home, it stops time for this one moment
I walk away for a moment and run to you again
You will not recognize love by a tender tone,
But when you kneel in sadness and mourning at her grave.