czwartek, 26 grudnia 2019


Zabijanie marzeń

Czy zdarzyło Ci się świadomie, przez przypadek, bądź podświadomie; zabić marzenia własne lub innej bliskiej Ci osobie? Jak często w swoim życiu wypowiadasz następujące stwierdzenia: „Nie możesz”, „Nie chcemy abyś…”, „Nie pozwalam Ci”, „Nie masz prawa”, „Dlaczego? Bo nie!”, „Po co Ci to?”, „Nie potrzebujesz tego”. Jak często w swoim życiu usłyszałeś następujące słowa? Jak często przekazujesz je w rozmowie osobie na której naprawdę Ci zależy, bądź osobie, która jest dla Ciebie ważna? Czy świadome podcinanie skrzydeł naszym bliskim, a co gorsze- własnym dzieciom, daje poczucie bezpieczeństwa, satysfakcji, czy może innych pożądanych przez nas wartości, które dają nam poczucie spokoju i gwarancję komfortu psychicznego?
W trakcie dorastania kształci się nasz indywidualizm, co za tym idzie- podświadome i świadome kształtowanie zainteresowań, pasji, kreowanie marzeń i celów życiowych niezbędnych do realizacji własnego celu na ziemi i kreowanie własnego statusu społecznego. To cele i marzenia, wychowanie i moralność kreują osobę na jednostkę bogatą wewnętrznie, zdolną podbijać świat.
Jednak zawsze pojawiają się jakieś bariery w postaci ograniczeń. Często wystarczy jedno słowo, bądź krótkie zdanie, aby zniweczyć trud całego życia w kierunku podążania za marzeniem. Najbardziej dramatyczny moment w życiu dziecka pojawia się wtedy, gdy najbliżsi zniszczą marzenia maleńkiej istoty...

piątek, 6 grudnia 2019

Anna Niemtz- Jesteś

Jesteś jak diament, co o wschodzie słońca,
mieni się i błyszczy jak poranna rosa.
Jesteś utopią, blaskiem i cieniem, mą skrytą nadzieją i ukojeniem.
Jesteś ułamkiem, jedną z rzeczy wielu, cząstką nas samych w ramionach wszechświatów.
I tak oto wspominam Cię i opisuje
Gdy na skraju marzeń i wspomnień uratowałam nas przed zapomnieniem.

piątek, 1 listopada 2019



Anna Niemtz- ...

Każdej nocy oddalasz się w otchłań zapomnienia
Gasisz iskrę radości i szczęścia, która mogła być Twoja
Ciszą zabijasz każdy nowy dzień
I wciąż na nowo mówisz że chcę Cię znienawidzić, by na nowo pokochać siebie.
Uciekam w ciemny las mych wspomnień
Wracam do momentów gdy nie było Cię przy mnie
Tak radośnie budziłam się każdego dnia
Wiedząc że już nikogo nie pokocham.
I tak mijam Cię, mijam nas każdej ponurej nocy
W zaciszach domu zatrzymuje czas na ten jeden moment 
Oddalam się na chwile i znów do Ciebie biegnę
Miłości nie poznasz po czułym tonie,
Lecz gdy w smutku i żałobie klęczysz przy jej grobie.


Every night you go into the abyss of oblivion
 You put out a spark of joy and happiness that could have been yours
 You kill every new day with silence
 And you say again and again that I want to hate you, to love myself again.
 I run into the dark forest of my memories
 I come back to the times when you were not with me
 I woke up so happy every day
 Knowing I won't love anyone anymore.
 And so I pass you, I pass us every gloomy night
 In the comfort of home, it stops time for this one moment
 I walk away for a moment and run to you again
 You will not recognize love by a tender tone,
 But when you kneel in sadness and mourning at her grave.




czwartek, 12 września 2019






Młodość szczęściem pisana...


Często tęsknię za czasami gdy byłam jeszcze maleńką dziewczynką nieświadomą tego, co czeka mnie w przyszłości. Dla mnie moje czasy dzieciństwa były okresem niezwykle szczęśliwym. Wciąż ciekawi mnie to jak to było, jest i będzie u innych. Młodość może być okresem niezwykle szczęśliwym, a to szczęście zależy od masy zróżnicowanych czynników. Patrząc na problem z  perspektywy resocjalizacyjnej oraz pedagogicznej, wiele dzieci niestety nie może tak powiedzieć. Zmiany w ocenie wartości wywołują niemałe zamieszanie, a problemy które dotykają nas na co dzień zatruwają życie wielu młodych osób. Marzę o tym, aby jako pedagog pomagać w znajdowaniu możliwości rozwiązywania wszelkich problemów, które dotykają dzieci i młodzież, jak i pomagać w znajdowaniu odpowiedniej ścieżki rozwoju. Jest to konieczne, aby jak najlepiej korzystać z życia, które jest nam obecnie dane i przeżyć je jak najmądrzej i najowocniej. Jestem w pełni świadoma faktu, iż samodoskonalenie własnej osoby będzie dla mnie niekończącą się ścieżką i jestem tego w pełni świadoma i zdecydowanie jestem przygotowana na bitwę o lepszą przyszłość.
Młodość powinna być błogim okresem, w którym rozwijamy się prawidłowo, jesteśmy ciekawi świata, w pełni sił życiowych i twórczych. Moim zdaniem aby dziecko rozwijało się prawidłowo konieczne jest ciągłe pobudzanie w nim zdolności kreatywnego myślenia, wczesne wydobycie i rozwój talentów. Jeśli dziecko jest na tyle odważne i potrafi od najmłodszych lat pokonać drobne przeciwności losu, w przyszłości stanie się na tyle silne i pewne siebie, aby samodzielnie radzić sobie z wagą problemów, które czekają je na ścieżce ku dorosłości. Często dziecko żyje w świecie marzeń i jest świadomie odizolowane przez rodziców od problemów i zła świata rzeczywistego, ale musimy mieć świadomość, że prędzej czy później nasze dziecko zetknie się oko w oko z twardą rzeczywistością. Wtedy może dziecku być bardzo trudno poradzić sobie z otaczającą rzeczywistością, co z pewnością wpłynie negatywnie na jego równowagę psychiczną i pójście nadal tą samą drogą.
Czym dla mnie jest pojęcie młodości? Nie chodzi tu z pewnością o wiek czyli od pierwszych miesięcy życia do stanu osiągniecia pełnoletności. Młodość to stan umysłu. Nie zależnie ile masz lat. To Twoja dojrzałość, racjonalność, elokwencja i podejście do problemów życia codziennego definiuje Twoje życie.
Dla mnie osobiście najbardziej istotny jest komfort psychiczny i fizyczny którego poszukuje całe życie. I jeśli mam być szczera, dopiero teraz- właśnie w tym momencie- w pełni czuje iż osiągnęłam stan nie zachwianego szczęścia i wewnętrznej młodości. Jak to rozumiem? Chce mi się po prostu żyć. Nie uczuje się psychicznie i fizycznie obciążona problemami życia codziennego. Nie twierdzę, że takich problemów nie dostrzegam i ich nie mam. Po porostu nauczyłam się z nimi walczyć i każdego dnia staje się wewnętrznie młodsza, mimo iż z dniem dzisiejszym mam już 27 lat. Na czym polega walka z problemami? Otóż na tym, że nauczyłam się kategoryzować problemy życia codziennego na błahe, nieistotne i nic nie wnoszące do życia, jak również  problemy rangi wyższej. Co istotne-  nie tylko problemy rangi wyższej stają się istotne na tyle, aby nad nimi pracować, omawiać je i walczyć z nimi. To właśnie najmniejsze problemy życia codziennego, które gromadzą się w psychikach ludzi są podwalinami do katastrofy. Im jestem starsza, nauczyłam się na reszcie tworzyć relacje z innymi osobami na zdrowych zasadach i już nie poszukuje problemów tam gdzie ich po prostu nie ma. Stan ducha wewnętrznie ewoluował. Może dlatego, że poszukuje od nowa radości życia, przestałam być uparta jak zawodowa oślica i pójście na zdrowy kompromis już nie jest dla mnie problemem.
Co mogę poradzić, aby odnaleźć wewnętrzne szczęście i młodość? Po pierwsze- przestań szukać problemów tam gdzie ich nie ma. Nie analizuj życia innych nad wyraz, bo tak naprawdę najistotniejsze jest to, abyś to właśnie TY czuł/a się komfortowo i dobrze sam ze sobą, a jeśli człowiek którego problemami się interesujesz nie oczekuje od Ciebie pomocy- przestań zawracać sobie tym głowę. Naucz się higieny psychicznej, która jest niczym innym jak wewnętrzną czystką od problemów innych ludzi. Dzisiaj prosiłabym Cię tylko o to, abyś nie był obojętny/a na problemy innych i nauczył/a się korzystać z pomocy specjalistów, którzy taką pomoc z pewnością ofiarują Tobie i osobom na których Tobie zależy. Nie ma nic gorszego niż niemoc, która obciążą nas psychicznie i fizycznie. Sama doskonale o tym wiem. Gdy w moim życiu pojawiały się maleńkie problemy, odkładałam je na kupkę z boku. Ostatecznie masa problemów rangi większej i mniejszej namnażała się do tak zaawansowanego stanu, że psychika bardzo młodej dziewczynki w efekcie okazała się przez specjalistów praktycznie nie do uratowania. Lata walki i udało się. Jest dobrze i stabilnie. Tylko nie każdy tak jak ja ma tak ogromne szczęście i może liczyć na wsparcie ze wszech stron. I to właśnie teraz czuje że maleńkie skrzydła przez lata podcinane przez nieudolnych ludzi, nagle powoli otwierają się i rosną. I marzę o tym aby wewnętrzny, komfortowy stan ducha i młodość, jako stan umysłu, trwała we mnie i w Was każdego dnia. Niech nasze skrzydła odrodzą się i rosną w siłę każdego dnia. To właśnie w nich ukryta jest młodość i hart ducha. Pamiętaj aby niosły Cię wysoko i nie pozwól aby inni sprawiali że spadasz na dno.

niedziela, 8 września 2019

Anna Niemtz- „Włosy”

Myślę o Twych włosach blond

Które owiał mrok mych wspomnień.
Myślę o nich co noc
Kiedy księżyca moc otula mnie swym światłem.
O Tobie piszę wierszem
Tworzę poematy
Myśląc o tym jaki byłeś przed laty.
I choć drogę inną obrałeś
I na zawsze odszedłeś,
Każdego dnia otwieram okno, w dali wypatrując Ciebie.

środa, 4 września 2019

Anna Niemtz- „Oczy”

Twe oczy lśnią jaśniej niż lazur i morze

Są niczym słońce na horyzoncie
Jak przystań na niepewnym lądzie.
I tak dryfuje łodzią spojrzeń
W tych oczach co dają mi ogień.
A kiedy sen spowija Twe powieki
Tęsknie do rana i trwa to wieki.
Lecz gdy oczy Twe zgasną
I uczucie silne przytłoczy kaplica
Odejdę niczym jesień
A zastąpi mnie zimnica.