czwartek, 12 września 2019






Młodość szczęściem pisana...


Często tęsknię za czasami gdy byłam jeszcze maleńką dziewczynką nieświadomą tego, co czeka mnie w przyszłości. Dla mnie moje czasy dzieciństwa były okresem niezwykle szczęśliwym. Wciąż ciekawi mnie to jak to było, jest i będzie u innych. Młodość może być okresem niezwykle szczęśliwym, a to szczęście zależy od masy zróżnicowanych czynników. Patrząc na problem z  perspektywy resocjalizacyjnej oraz pedagogicznej, wiele dzieci niestety nie może tak powiedzieć. Zmiany w ocenie wartości wywołują niemałe zamieszanie, a problemy które dotykają nas na co dzień zatruwają życie wielu młodych osób. Marzę o tym, aby jako pedagog pomagać w znajdowaniu możliwości rozwiązywania wszelkich problemów, które dotykają dzieci i młodzież, jak i pomagać w znajdowaniu odpowiedniej ścieżki rozwoju. Jest to konieczne, aby jak najlepiej korzystać z życia, które jest nam obecnie dane i przeżyć je jak najmądrzej i najowocniej. Jestem w pełni świadoma faktu, iż samodoskonalenie własnej osoby będzie dla mnie niekończącą się ścieżką i jestem tego w pełni świadoma i zdecydowanie jestem przygotowana na bitwę o lepszą przyszłość.
Młodość powinna być błogim okresem, w którym rozwijamy się prawidłowo, jesteśmy ciekawi świata, w pełni sił życiowych i twórczych. Moim zdaniem aby dziecko rozwijało się prawidłowo konieczne jest ciągłe pobudzanie w nim zdolności kreatywnego myślenia, wczesne wydobycie i rozwój talentów. Jeśli dziecko jest na tyle odważne i potrafi od najmłodszych lat pokonać drobne przeciwności losu, w przyszłości stanie się na tyle silne i pewne siebie, aby samodzielnie radzić sobie z wagą problemów, które czekają je na ścieżce ku dorosłości. Często dziecko żyje w świecie marzeń i jest świadomie odizolowane przez rodziców od problemów i zła świata rzeczywistego, ale musimy mieć świadomość, że prędzej czy później nasze dziecko zetknie się oko w oko z twardą rzeczywistością. Wtedy może dziecku być bardzo trudno poradzić sobie z otaczającą rzeczywistością, co z pewnością wpłynie negatywnie na jego równowagę psychiczną i pójście nadal tą samą drogą.
Czym dla mnie jest pojęcie młodości? Nie chodzi tu z pewnością o wiek czyli od pierwszych miesięcy życia do stanu osiągniecia pełnoletności. Młodość to stan umysłu. Nie zależnie ile masz lat. To Twoja dojrzałość, racjonalność, elokwencja i podejście do problemów życia codziennego definiuje Twoje życie.
Dla mnie osobiście najbardziej istotny jest komfort psychiczny i fizyczny którego poszukuje całe życie. I jeśli mam być szczera, dopiero teraz- właśnie w tym momencie- w pełni czuje iż osiągnęłam stan nie zachwianego szczęścia i wewnętrznej młodości. Jak to rozumiem? Chce mi się po prostu żyć. Nie uczuje się psychicznie i fizycznie obciążona problemami życia codziennego. Nie twierdzę, że takich problemów nie dostrzegam i ich nie mam. Po porostu nauczyłam się z nimi walczyć i każdego dnia staje się wewnętrznie młodsza, mimo iż z dniem dzisiejszym mam już 27 lat. Na czym polega walka z problemami? Otóż na tym, że nauczyłam się kategoryzować problemy życia codziennego na błahe, nieistotne i nic nie wnoszące do życia, jak również  problemy rangi wyższej. Co istotne-  nie tylko problemy rangi wyższej stają się istotne na tyle, aby nad nimi pracować, omawiać je i walczyć z nimi. To właśnie najmniejsze problemy życia codziennego, które gromadzą się w psychikach ludzi są podwalinami do katastrofy. Im jestem starsza, nauczyłam się na reszcie tworzyć relacje z innymi osobami na zdrowych zasadach i już nie poszukuje problemów tam gdzie ich po prostu nie ma. Stan ducha wewnętrznie ewoluował. Może dlatego, że poszukuje od nowa radości życia, przestałam być uparta jak zawodowa oślica i pójście na zdrowy kompromis już nie jest dla mnie problemem.
Co mogę poradzić, aby odnaleźć wewnętrzne szczęście i młodość? Po pierwsze- przestań szukać problemów tam gdzie ich nie ma. Nie analizuj życia innych nad wyraz, bo tak naprawdę najistotniejsze jest to, abyś to właśnie TY czuł/a się komfortowo i dobrze sam ze sobą, a jeśli człowiek którego problemami się interesujesz nie oczekuje od Ciebie pomocy- przestań zawracać sobie tym głowę. Naucz się higieny psychicznej, która jest niczym innym jak wewnętrzną czystką od problemów innych ludzi. Dzisiaj prosiłabym Cię tylko o to, abyś nie był obojętny/a na problemy innych i nauczył/a się korzystać z pomocy specjalistów, którzy taką pomoc z pewnością ofiarują Tobie i osobom na których Tobie zależy. Nie ma nic gorszego niż niemoc, która obciążą nas psychicznie i fizycznie. Sama doskonale o tym wiem. Gdy w moim życiu pojawiały się maleńkie problemy, odkładałam je na kupkę z boku. Ostatecznie masa problemów rangi większej i mniejszej namnażała się do tak zaawansowanego stanu, że psychika bardzo młodej dziewczynki w efekcie okazała się przez specjalistów praktycznie nie do uratowania. Lata walki i udało się. Jest dobrze i stabilnie. Tylko nie każdy tak jak ja ma tak ogromne szczęście i może liczyć na wsparcie ze wszech stron. I to właśnie teraz czuje że maleńkie skrzydła przez lata podcinane przez nieudolnych ludzi, nagle powoli otwierają się i rosną. I marzę o tym aby wewnętrzny, komfortowy stan ducha i młodość, jako stan umysłu, trwała we mnie i w Was każdego dnia. Niech nasze skrzydła odrodzą się i rosną w siłę każdego dnia. To właśnie w nich ukryta jest młodość i hart ducha. Pamiętaj aby niosły Cię wysoko i nie pozwól aby inni sprawiali że spadasz na dno.

niedziela, 8 września 2019

Anna Niemtz- „Włosy”

Myślę o Twych włosach blond

Które owiał mrok mych wspomnień.
Myślę o nich co noc
Kiedy księżyca moc otula mnie swym światłem.
O Tobie piszę wierszem
Tworzę poematy
Myśląc o tym jaki byłeś przed laty.
I choć drogę inną obrałeś
I na zawsze odszedłeś,
Każdego dnia otwieram okno, w dali wypatrując Ciebie.

środa, 4 września 2019

Anna Niemtz- „Oczy”

Twe oczy lśnią jaśniej niż lazur i morze

Są niczym słońce na horyzoncie
Jak przystań na niepewnym lądzie.
I tak dryfuje łodzią spojrzeń
W tych oczach co dają mi ogień.
A kiedy sen spowija Twe powieki
Tęsknie do rana i trwa to wieki.
Lecz gdy oczy Twe zgasną
I uczucie silne przytłoczy kaplica
Odejdę niczym jesień
A zastąpi mnie zimnica.