Afirmacja życia

W ten dżdżysty,
pochmurny dzień, deszcz delikatnie otula moją twarz, która wciąż patrzy w
niebo, mimo że już dawno nie widać ani jednego promienia słońca.. Otacza mnie
wszechobecna cisza. Idę powoli ulicą na długi spacer ze swoim psem Maksiem, w poszukiwaniu własnych myśli, spokoju oraz refleksji. Nie mam przy sobie telefonu,
słuchawek… niczego. Jest po prostu błoga cisza podmiejskiej wsi, ja i mój pies.
Jeśli mam być szczera, to przeraża mnie obecny świat, w którym dane jest mi
żyć. Ludzie z roku na rok coraz mocniej izolują się we własnych domach, żyjąc w
bańce swoich własnych wartości, celów i potrzeb. Zagubieni w wirtualnym
świecie, w pogoni za dobrami materialnymi zapominamy o tym, co jest tak
naprawdę ważne, wartościowe i cenne. Po prostu SZCZĘŚCIE. Pojęcie czystego
szczęścia każdy z nas definiuje inaczej. W sumie jest to piękne. Daje czystą
dobrowolność interpretacji. Wspólnie biegniemy przez życie w poszukiwaniu
krystalicznego szczęścia. A ja wciąż zadaję sobie pytanie- Czy warto tak biec bez
tchu przez życie, które z roku na rok przynosi nam coraz silniejszy pęd i
presję posiadania? Jak długo jeszcze będziemy wspólnie żyć w wirtualnej
zakłamanej rzeczywistości, która niczego nie wnosi w nasze wspólne życie? Jak
długo jeszcze będzie trwać zakłamany świat społeczeństwa lajków; świat
plastikowego piękna; lincz na nieakceptowaną odmienność? Jak długo jeszcze
władza i realny świat będą się godzić na powyższy stan rzeczy? Gdy o tym myślę,
przypomina mi się film „Jestem legendą”, który moim zdaniem, idealnie obrazuje
świat XXI wieku. Zamknięci w czterech ścianach przez zarazę, jaką stały się
technologia, media i social media; odcinamy się w pełni od realnego świata. Przestaliśmy
słuchać samych siebie, coraz mocniej oddalamy postawione przez nas samych
granice moralności, a prawdy o świecie poszukujemy w Internecie. Nie mamy czasu
na afirmację życia. Wciąż za czymś gonimy, a ludzi, którzy realizują własne życie w zdrowy, zrównoważony z naturą
sposób, jest niestety coraz mniej. Z każdym dniem dążymy wspólnie do zagłady
społeczeństwa, a Internet, który ze swego założenia miał efektywnie i mądrze
łączyć ludzi, z dnia na dzień coraz bardziej ich od siebie oddala.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz